Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski
Projekt okładki: Marcin Dybowski
ISBN 978-83-87809-26-8
Wydawnictwo ANTYK – Marcin Dybowski
ul. Klonowa 10a
05-806 Komorów
tel/fax +48 22 7580359
oni wracają choć bardzo zmienieni
bez rąk i nóg i bez twarzy
na okrutnej smoleńskiej ziemi
leżą strąceni Ikarzy
stratosferyczni po niebieskiej toni
do ojców lecieli Ikarzy
spaleni śmiertelną bronią
już nic złego im się nie zdarzy
ze swych ciał potrzaskanych wysiadają
kto ma rękę lub nogę szczęśliwy
jak to trupy pożegnalnie nas witają
i próbują mówić jak to żywi
rozerwani jeszcze o coś proszą
machają odrąbanymi rękami
choć jak bagaż wstydliwy się noszą
idąc z oderwanymi głowami
po kolei znakiem tajemnym
ręką przyłożoną do serca
przenikają w nas wiedzą podziemną
znają twarz strasznego mordercy
choć na baczność leżą na trawie
jeszcze ustami ruszają choć niemi
wierni aż do końca sprawie
nie zginęła tylko my giniemy
spojrzyj w górę rozpatrz się po niebie
płyną we krwi uprane obłoki
stratosferyczne wszystkie obok siebie
wiecznie żywe w korabiu wysokim
Minister Tomasz Arabski, w imieniu Premiera Donalda Tuska
Po liście skierowanym do mnie przez Ministra Tomasza Arabskiego, w imieniu Premiera Donalda Tuska – mającym stanowić odpowiedź na apel około 55 tysięcy osób – akcja zbierania podpisów została na razie zakończona. Dziękuję sygnatariuszom. List Ministra Arabskiego w załączeniu.
Z listu dowiedziałem się, że Premier Donald Tusk zdecydował, aby nie podejmować żadnych kroków związanych z apelem o powołanie międzynarodowej komisji technicznej do zbadania przyczyn katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, w obecności katyńskich mogił. Jak czytamy w liście, Premier Donald Tusk uważa dotychczasowe swoje decyzje w sprawie śledztwa, techniczne i prawne – za optymalne i wystarczające.
W czwartek 27 maja 2010 o godz. 14 złożyłem w Biurze Podawczym Premiera RP dotychczas zebrane podpisy pod apelem o powołanie międzynarodowej komisji, badającej przyczyny katastrofy Pod Smoleńskiem. Było ich 40.000 (czterdzieści tysięcy). Razem z jednocześnie złożonymi podpisami, które zebrał Ruch 10 Kwietnia – ich liczba przekroczyła 51 tysięcy.
Akcja zbierania podpisów trwa. Dziękuję wszystkim, którzy złożyli swoje podpisy, poparli te działania i którzy biorą udział w naszych akcjach. Wszystko to nie było by możliwe bez Waszego szerokiego zaangażowania.
Dotychaczasowe działania polskiej i rosyjskiej komisji potwierdzają konieczność powołanie bezstronnej Międzynarodowej Komisji w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.
Warszawa, 27 maja 2010 Jacek Trznadel
LIST OTWARTY
Do Prezesa Rady Ministrów RP Donalda Tuska
Ze względu na wyjątkową wagę dla Polski katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w której zginął Prezydent Rzeczypospolitej, Lech Kaczyński, i osoby kierujące najważniejszymi Instytucjami Państwa Polskiego, i ponieważ miało to miejsce nie w Polsce, lecz na terenie innego państwa – zwracam się do Pana, Panie Premierze, o powołanie niezależnej, Międzynarodowej Komisji Technicznej dla zbadania przyczyn katastrofy. Wnioski takiej Komisji, z udziałem najlepszych światowych ekspertów, miałyby podstawowe znaczenie dla opinii publicznej i dla historii.
prof. dr hab. Jacek Trznadel Przewodniczący Rady Polskiej Fundacji Katyńskiej
Warszawa, 19 kwietnia 2010
UWAGI DO PROCESU
UWAGI DO PROCESU: NINA KARSOV VERSUS JACEK TRZNADEL
Nina Karsov-Szechter wytoczyła mi proces z powodu wydania w 1998 r. opracowanego przeze mnie tomu pism Józefa Mackiewicza o Katyniu (rozprawa 9 XII 2009, 9:00, Sądy Leszno, Warszawa).
Pierwszym i podstawowym zarzutem w pozwie procesowym jest twierdzenie, że wydając w 1998 r. pisma Józefa Mackiewicza o Katyniu, naruszyłem prawa nie tylko Niny Karsov – ale samego Józefa Mackiewicza, który nie życzył sobie wydawania swoich książek w Polsce: „Wydanie książki J. Mackiewicza było całkowicie sprzeczne z wolą autora”. (z pozwu sądowego Niny Karsov-Szechter) Jest to niewątpliwe procesowy wymysł powódki, która nigdy nie potrafiła – i nawet nie próbowała, mimo publicznych protestów – przedstawić dowodu na swoje twierdzenie, że Mackiewicz nie chciał, aby jego książki były wydawane w Polsce. Jak można traktować pozew, w którym mówi się nieprawdę wobec Sądu, ale także opinii publicznej i próbuje narzucić taki sąd pozwanym? Oto, co pisała Nina Karsov wkrótce po uzyskaniu sądowego potwierdzenia testamentu, przyznającego jej prawa do Mackiewicza: